Strona główna » Rozliczenie aut firmowych od 2026 roku – apel rzecznika MŚP
Rozliczenie aut firmowych od 2026 roku – apel rzecznika MŚP
Artykuły
29/12/2025
Kancelaria ILT
Od 2026 r. przedsiębiorcy będą musieli dostosować sposób rozliczania samochodów osobowych w przedsiębiorstwie do nowych przepisów podatkowych. Zmiany dotyczą przede wszystkim limitów wartości pojazdów, które można zaliczyć do kosztów podatkowych.
Obniżenie tych limitów może utrudnić modernizację flot firmowych oraz zwiększyć obciążenia podatkowe dla przedsiębiorców. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw zwraca uwagę na możliwe konsekwencje wprowadzenia nowych regulacji i apeluje o ich ponowną weryfikację, aby przepisy lepiej odpowiadały realiom rynkowym i potrzebom przedsiębiorców.
Nowe limity amortyzacji i leasingu
Od 2026 r. limit wartości samochodów osobowych emitujących co najmniej 50 g CO₂ na kilometr, które mogą być zaliczane do kosztów podatkowych, zostanie obniżony z 150 tys. zł do 100 tys. zł. Limit dotyczy zarówno odpisów amortyzacyjnych, jak i rat leasingu finansowego.
Nowe limity mają przede wszystkim na celu wspieranie transportu o niskiej i zerowej emisji. Zmiany podatkowe mają motywować przedsiębiorców do wymiany samochodów spalinowych na bardziej ekologiczne pojazdy, takie jak auta elektryczne czy hybrydy typu plug-in. Pomimo bowiem obowiązujących dopłat, zainteresowanie pojazdami elektrycznymi wciąż pozostaje stosunkowo niewielkie.
Jednocześnie wprowadzono przepis przejściowy, który zachowuje dotychczasowe, korzystniejsze zasady wyłącznie dla pojazdów nabytych lub wprowadzonych do ewidencji środków trwałych przed końcem 2025 r. Nie obejmuje on jednak popularnych umów leasingu operacyjnego – w tym przypadku obniżony limit 100 tys. zł będzie obowiązywał również przy umowach zawartych przed 1 stycznia 2026 r., co budzi wątpliwości wielu przedsiębiorców. W takiej sytuacji, po zakończeniu 2025 r. będzie trzeba dokonać ponownego przeliczenia i ustalenia nowej proporcji kosztów, uwzględniając nowe limity.
Stanowisko Ministerstwa Finansów
Ministerstwo Finansów stoi na stanowisku, że zmiana przepisów była znana od grudnia 2021 r., dlatego przedsiębiorcy mieli wystarczająco czasu na dostosowanie swoich planów inwestycyjnych. Ministerstwo poinformowało, że nie przewiduje wprowadzenia dodatkowych zmian w przepisach przed ich wejściem w życie.
„Obniżenie limitów kosztowych dla samochodów firmowych to nie tylko zmiana techniczna, lecz realny wzrost obciążeń podatkowych. Bez korekty przepisów przejściowych wielu przedsiębiorców zapłaci za decyzje inwestycyjne podjęte w zaufaniu do dotychczasowych zasad.”
Co na to rzecznik MŚP?
Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw w swoim wystąpieniu do ministra finansów i gospodarki zwrócił uwagę na negatywne konsekwencje nowych przepisów dla przedsiębiorców. Wskazał, że w latach 2020–2021 zgłaszał uwagi do projektu ustawy, wskazując przede wszystkim na planowane obniżenie limitu wartości pojazdów zaliczanych do kosztów uzyskania przychodów oraz nieprecyzyjne przepisy przejściowe dotyczące ochrony praw nabytych w zakresie umów leasingu.
Rzecznik podkreślił, że nowe limity ograniczą możliwości modernizacji flot firmowych. Niższy limit podatkowy (100 tys. zł) będzie dotyczył niemal wszystkich samochodów spalinowych i hybrydowych, a jedynie niewielka część przedsiębiorców skorzysta z dotychczasowego limitu 150 tys. zł. W związku z tym rzecznik MŚP zaapelował do ministra o ponowną analizę obowiązujących limitów kosztów uzyskania przychodu, tak aby przepisy lepiej odpowiadały realiom rynkowym.
Jeżeli apel Rzecznika MŚP nie przyniesie oczekiwanych efektów, a Ministerstwo Finansów utrzyma swoje stanowisko, przedsiębiorcy będą musieli jeszcze dokładniej planować inwestycje w samochody firmowe. W praktyce oznacza to konieczność szczegółowej analizy kosztów i korzyści związanych z zakupem lub leasingiem pojazdów, aby uniknąć niekorzystnych konsekwencji podatkowych. Ponadto, przed podjęciem decyzji konieczne będzie weryfikowanie rzeczywistej emisji CO₂ pojazdu – nawet bowiem niewielkie różnice wynikające np. z wersji wyposażenia mogą spowodować, że samochód zostanie zakwalifikowany do mniej korzystnej kategorii podatkowej.
Od 2026 r. limit wartości samochodów osobowych emitujących co najmniej 50 g CO₂ na kilometr, które mogą być zaliczane do kosztów podatkowych, zostanie obniżony z 150 tys. zł do 100 tys. zł. Limit dotyczy zarówno odpisów amortyzacyjnych, jak i rat leasingu finansowego.
Nowe limity mają przede wszystkim na celu wspieranie transportu o niskiej i zerowej emisji. Zmiany podatkowe mają motywować przedsiębiorców do wymiany samochodów spalinowych na bardziej ekologiczne pojazdy, takie jak auta elektryczne czy hybrydy typu plug-in. Pomimo bowiem obowiązujących dopłat, zainteresowanie pojazdami elektrycznymi wciąż pozostaje stosunkowo niewielkie.
Jednocześnie wprowadzono przepis przejściowy, który zachowuje dotychczasowe, korzystniejsze zasady wyłącznie dla pojazdów nabytych lub wprowadzonych do ewidencji środków trwałych przed końcem 2025 r. Nie obejmuje on jednak popularnych umów leasingu operacyjnego – w tym przypadku obniżony limit 100 tys. zł będzie obowiązywał również przy umowach zawartych przed 1 stycznia 2026 r., co budzi wątpliwości wielu przedsiębiorców. W takiej sytuacji, po zakończeniu 2025 r. będzie trzeba dokonać ponownego przeliczenia i ustalenia nowej proporcji kosztów, uwzględniając nowe limity.
Stanowisko Ministerstwa Finansów
Ministerstwo Finansów stoi na stanowisku, że zmiana przepisów była znana od grudnia 2021 r., dlatego przedsiębiorcy mieli wystarczająco czasu na dostosowanie swoich planów inwestycyjnych. Ministerstwo poinformowało, że nie przewiduje wprowadzenia dodatkowych zmian w przepisach przed ich wejściem w życie.
„Obniżenie limitów kosztowych dla samochodów firmowych to nie tylko zmiana techniczna, lecz realny wzrost obciążeń podatkowych. Bez korekty przepisów przejściowych wielu przedsiębiorców zapłaci za decyzje inwestycyjne podjęte w zaufaniu do dotychczasowych zasad.”
Co na to rzecznik MŚP?
Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw w swoim wystąpieniu do ministra finansów i gospodarki zwrócił uwagę na negatywne konsekwencje nowych przepisów dla przedsiębiorców. Wskazał, że w latach 2020–2021 zgłaszał uwagi do projektu ustawy, wskazując przede wszystkim na planowane obniżenie limitu wartości pojazdów zaliczanych do kosztów uzyskania przychodów oraz nieprecyzyjne przepisy przejściowe dotyczące ochrony praw nabytych w zakresie umów leasingu.
Rzecznik podkreślił, że nowe limity ograniczą możliwości modernizacji flot firmowych. Niższy limit podatkowy (100 tys. zł) będzie dotyczył niemal wszystkich samochodów spalinowych i hybrydowych, a jedynie niewielka część przedsiębiorców skorzysta z dotychczasowego limitu 150 tys. zł. W związku z tym rzecznik MŚP zaapelował do ministra o ponowną analizę obowiązujących limitów kosztów uzyskania przychodu, tak aby przepisy lepiej odpowiadały realiom rynkowym.
Jeżeli apel Rzecznika MŚP nie przyniesie oczekiwanych efektów, a Ministerstwo Finansów utrzyma swoje stanowisko, przedsiębiorcy będą musieli jeszcze dokładniej planować inwestycje w samochody firmowe. W praktyce oznacza to konieczność szczegółowej analizy kosztów i korzyści związanych z zakupem lub leasingiem pojazdów, aby uniknąć niekorzystnych konsekwencji podatkowych. Ponadto, przed podjęciem decyzji konieczne będzie weryfikowanie rzeczywistej emisji CO₂ pojazdu – nawet bowiem niewielkie różnice wynikające np. z wersji wyposażenia mogą spowodować, że samochód zostanie zakwalifikowany do mniej korzystnej kategorii podatkowej.