Ceny transferowe wchodzą w nową fazę. Fiskus wzmacnia kompetencje, Prezydent zapowiada wyższe sankcje i obowiązkowe kontrole, a od 2026 roku przedsiębiorcy muszą liczyć się z większym ryzykiem i odpowiedzialnością. Sprawdzamy, co te zmiany oznaczają w praktyce i jak się na nie przygotować.

Fiskus rusza do ofensywy. Kontrole cen transferowych będą częstsze i skuteczniejsze
Ceny transferowe to temat, który jeszcze kilka lat temu interesował głównie międzynarodowe korporacje, a dziś staje się jednym z kluczowych obszarów kontroli podatkowych. Ministerstwo Finansów i Prezydent RP zapowiadają działania, które mają pozwolić fiskusowi skuteczniej weryfikować rozliczenia między podmiotami powiązanymi. W praktyce oznacza to, że nadchodzące miesiące mogą być dla podatników testem jakości dokumentacji cen transferowych i zgodności z zasadą ceny rynkowej (tzw. arm’s length principal).
Nowe centrum kompetencyjne w KAS
Minister finansów Andrzej Domański zapowiedział utworzenie w Krakowie nowego centrum kompetencyjnego Krajowej Administracji Skarbowej, które rozpoczęło działalność 14 sierpnia bieżącego roku, dzień po pierwszym spotkaniu Zespołu ds. Zwalczania Agresywnego Planowania Podatkowego w Ministerstwie Finansów.
Nowo powołane Centrum ma wspierać administrację skarbową w walce z agresywnym planowaniem podatkowym, w szczególności w obszarze podatku CIT. W jego skład wejdą urzędnicy wyspecjalizowani w kontrolach cen transferowych, korzystający z zaawansowanych narzędzi analitycznych.
Zespół pracujący przy Ministerstwie Finansów przygotowuje obecnie raport zawierający propozycje działań ograniczających nieuczciwe praktyki podatkowe. Analizy obejmują cztery kluczowe obszary:
✔️ międzynarodowe systemy opodatkowania CIT,
✔️ identyfikację szkodliwych wzorców planowania podatkowego
✔️ budowanie odporności systemu podatkowego poprzez rozwiązania systemowe,
✔️ rozwój współpracy międzynarodowej.
Celem ma być nie tyle zwiększenie liczby kontroli, ale przede wszystkim lepsze typowanie podmiotów, u których ryzyko przerzucania dochodów między krajami jest największe – szczególnie w obszarze trudnej do wyceny własności intelektualnej, scentralizowanych modeli zarządzania i finansowania wewnątrzgrupowego.
Według danych Ministerstwa Finansów, w 2024 roku doszacowania dochodu z tytułu cen transferowych były prawie dwukrotnie wyższe niż rok wcześniej, a tylko w pierwszym półroczu 2025 roku wykryto zaniżenia CIT większe o 30% niż w całym 2023 roku. To wyraźny sygnał, że administracja coraz lepiej typuje podatników do kontroli.
Prezydencki projekt: wyższe sankcje i obowiązkowe kontrole
Równolegle zmiany zaproponował również prezydent Karol Nawrocki. W jego projekcie ustawy formalnie przekazanym do Sejmu 11 sierpnia 2025 r. jako druk nr. RPW/27021/2025-1P przewidziano m.in. wprowadzenie zerowego PIT dla rodzin z dwojgiem dzieci oraz istotne modyfikacje przepisów dotyczących cen transferowych. W dniu 04 listopada skierowano projekt do I czytania na posiedzeniu Sejmu.
Najważniejsze z nich to:
- ✔️obowiązkowe kontrole u podatników, których obroty przekraczają 5 mld zł – co najmniej raz na trzy lata,
- ✔️ podniesienie sankcji z 10% do 20% dodatkowego zobowiązania podatkowego w przypadku zaniżenia dochodu lub zawyżenia straty,
- ✔️ większa transparentność w szczególności ujawnianie opinii publicznej przez KAS danych o wartości transferowych z Polski dywidend, odsetek i wartości usług niematerialnych.
Według szacunków Kancelarii Prezydenta, te zmiany mają przynieść budżetowi nawet 10 mld zł rocznie. W praktyce jednak eksperci ostrzegają, że nowe obowiązki mogą zwiększyć presję na podatników – zwłaszcza w sytuacjach, gdy interpretacja przepisów jest niejednoznaczna.

Zapowiadane zmiany nie wprowadzają rewolucji w zasadach cen transferowych, ale radykalnie podnoszą stawkę ryzyka. Dobra dokumentacja przestaje być formalnością – staje się kluczowym narzędziem obrony podatnika przed realnymi sankcjami.
Ryzyko wzrośnie, ale przewidywalność również
Kierunek proponowanych zmian można uznać za zrozumiały – administracja dąży do zwiększenia wpływów z CIT i ograniczenia nieuczciwych praktyk w obszarze cen transferowych. Jednocześnie tempo wdrażania nowych obowiązków i rosnący zakres kontroli mogą budzić obawy przedsiębiorców.
Planowane podniesienie sankcji ma pełnić przede wszystkim funkcję prewencyjną, skłaniając podatników do większej ostrożności i częstszej weryfikacji rozliczeń wewnątrzgrupowych. W praktyce może to jednak prowadzić do większej liczby korekt oraz sporów interpretacyjnych.
Warto pamiętać, że system raportowania międzynarodowego – w tym obowiązkowe sprawozdania CbCR – już dziś zapewnia szeroką transparentność działań największych grup kapitałowych. Zmiany legislacyjne wpisują się więc raczej w trend zwiększania nadzoru i przewidywalności, niż w rewolucję zasad raportowania a jednocześnie podnoszą realne ryzyko dla osób podpisujących oświadczenia o rynkowości transakcji w formularzach TPR.
Co to oznacza dla przedsiębiorców?
Nowe podejście administracji skarbowej wymaga od podatników większej dbałości o dokumentację i przejrzystość procesów. Warto już teraz zweryfikować kilka obszarów:
- ✔️ Polityka cen transferowych – powinna być spójna z praktyką gospodarczą i rzeczywistymi funkcjami w grupie.
- ✔️ Dowody świadczenia usług – szczególnie w zakresie usług niematerialnych, które są najczęściej weryfikowane.
- ✔️ Benchmarki i analizy porównawcze – muszą odzwierciedlać aktualne warunki rynkowe i poziom inflacji.
- ✔️ Raportowanie TPR i CbCR – błędy formalne lub niespójności między dokumentami mogą stać się punktem wyjścia do kontroli.
Dobrze przygotowana dokumentacja to dziś nie tylko obowiązek, ale też forma zabezpieczenia, która pokazuje, że spółka działa w sposób transparentny i rynkowy.
AUTOR:
Bartłomiej Jakubczyk – Junior Associate | konsultant podatkowy