Czy dług sprzed kilkunastu lat naprawdę „zniknął”? W praktyce przedawnienie nie oznacza wygaśnięcia zobowiązania, a wiele „starych” wierzytelności nadal może być skutecznie egzekwowanych. Artykuł wyjaśnia, jak prawidłowo zweryfikować swoje zobowiązania przed złożeniem wniosku o upadłość konsumencką i jakich błędów bezwzględnie unikać.

Jak sprawdzić swoje zobowiązania i nie popełnić kosztownych błędów
Przygotowując wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, bardzo często pojawiają się pytania: „jak sprawdzić, czy moje długi są przedawnione?”, „czy muszę wykazywać przedawnione wierzytelności w upadłości konsumenckiej?” oraz „dlaczego komornik wzywa mnie do zapłaty, skoro kredyt jest z 2011 r.?”.
Wątpliwości te są zrozumiałe, ponieważ pojęcie przedawnienia bywa błędnie utożsamiane z automatycznym „zniknięciem” długu. W praktyce prawnej przedawnienie nie oznacza jednak wygaśnięcia zobowiązania. Przed złożeniem wniosku o upadłość konsumencką kluczowe jest rzetelne ustalenie pełnej listy zobowiązań – zarówno aktualnych, jak i potencjalnie przedawnionych. Pozwala to uniknąć problemów w toku postępowania, w szczególności sytuacji, w których „zapomniany” wierzyciel ujawnia się dopiero na etapie sporządzania listy wierzytelności.
Równie istotne jest odbieranie korespondencji. Brak reakcji na pisma wierzycieli lub komornika nie prowadzi do „zniknięcia długu”, lecz często skutkuje kolejnymi czynnościami procesowymi, w tym sprzedażą wierzytelności innym podmiotom. W praktyce spotyka się również próby „ukrywania się” przed wierzycielami poprzez zmianę miejsca zamieszkania bez informowania komornika czy sądu, w nadziei na przedawnienie roszczeń. Takie działania nie tylko nie chronią dłużnika, lecz mogą prowadzić do dalszych konsekwencji procesowych i utrudnić prawidłowe przeprowadzenie upadłości konsumenckiej.
Czym jest przedawnienie długu i co naprawdę oznacza dla dłużnika?
Instytucja przedawnienia została uregulowana w Kodeksie cywilnym i polega na tym, że po upływie określonego terminu dłużnik może uchylić się od zaspokojenia roszczenia wierzyciela. Przedawnienie nie powoduje jednak wygaśnięcia długu. Zobowiązanie nadal istnieje, lecz traci przymiot przymusowej wykonalności, o ile dłużnik skutecznie podniesie zarzut przedawnienia.
Zasadniczy termin przedawnienia wynosi sześć lat, natomiast dla roszczeń o świadczenia okresowe (np. czynsz) oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Przepisy szczególne mogą przewidywać inne terminy przedawnienia dla określonych kategorii roszczeń. Bieg terminu liczony jest od dnia wymagalności roszczenia, czyli od momentu, w którym wierzyciel uzyskał prawną możliwość domagania się spełnienia świadczenia.
Przeczytaj również: Upadłość konsumencka a spadek. Z jakim ryzykiem musisz się liczyć?
Przerwanie biegu przedawnienia – dlaczego „stary” dług często nie jest przedawniony
Bieg przedawnienia może zostać skutecznie przerwany, a każda czynność przerywająca powoduje, że termin biegnie od nowa. W praktyce oznacza to, że nawet bardzo stary dług może pozostawać nieprzedawniony, jeżeli wierzyciel podejmował czynności prawne. Do najczęstszych czynności przerywających bieg przedawnienia należą m.in. wniesienie pozwu, wszczęcie egzekucji komorniczej, złożenie wniosku o nadanie klauzuli wykonalności, zawarcie ugody lub częściowa spłata zadłużenia. Każda z tych czynności „resetuje” dotychczasowy bieg terminu.

„Najczęstszy błąd dłużników polega na utożsamianiu wieku długu z jego przedawnieniem. Tymczasem jedno postępowanie sądowe czy egzekucyjne może skutecznie przerwać bieg terminu i sprawić, że zobowiązanie sprzed kilkunastu lat nadal jest wymagalne. W upadłości kluczowa jest pełna transparentność – pominięcie wierzyciela może przynieść więcej szkód niż sam dług.”
Najczęstsze błędy dłużników przy analizie przedawnienia
Najczęstszym błędem jest utożsamianie wieku długu z jego przedawnieniem. Wielu dłużników zakłada, że skoro zobowiązanie powstało kilkanaście lat temu, to musi być już przedawnione. W praktyce jednak wcześniejsze postępowania sądowe lub egzekucyjne często skutecznie przerywały bieg przedawnienia.
Częstym problemem jest również brak dokumentów oraz niewiedza o prowadzonych wcześniej postępowaniach. Dłużnicy niekiedy nie mają świadomości, że zapadł wyrok lub że wierzyciel uzyskał klauzulę wykonalności.
Innym błędem jest pomijanie części zobowiązań we wniosku o upadłość z przekonaniem, że są one „na pewno przedawnione”. Takie działanie może zostać negatywnie ocenione w toku postępowania.
Dlaczego komornik prowadzi egzekucję z „bardzo starego” długu?
Komornik działa na podstawie tytułu wykonawczego i nie bada przedawnienia z urzędu. Jeżeli wierzyciel posiada prawomocny wyrok i klauzulę wykonalności, egzekucja może być prowadzona nawet po wielu latach, o ile bieg przedawnienia roszczenia był przerywany kolejnymi czynnościami egzekucyjnymi. Samo złożenie wniosku egzekucyjnego przerywa bieg przedawnienia i powoduje jego rozpoczęcie na nowo.
Czy przedawnione długi trzeba wykazywać we wniosku o upadłość konsumencką?
Tak. We wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej należy wskazać wszystkie znane zobowiązania, również te potencjalnie przedawnione. Ustalenie przedawnienia bywa skomplikowane i często wymaga analizy akt sądowych lub egzekucyjnych. Syndyk weryfikuje zgłoszone wierzytelności także pod kątem przedawnienia i co do zasady wierzytelności przedawnione nie powinny być uwzględniane w planie spłaty. W sytuacjach spornych upadły ma prawo zgłosić zastrzeżenia do projektu listy wierzytelności lub planu spłaty.
Podsumowanie
Przedawnienie długu nie oznacza jego „zniknięcia”, lecz daje dłużnikowi możliwość uchylenia się od zapłaty po spełnieniu określonych warunków. W praktyce wiele „starych” zobowiązań nie jest przedawnionych z uwagi na wcześniejsze czynności wierzycieli przerywające bieg terminu. Przygotowując wniosek o upadłość konsumencką, należy rzetelnie ustalić wszystkie zobowiązania i wykazać je we wniosku, pozostawiając ocenę przedawnienia syndykowi i sądowi. Unikanie korespondencji, ukrywanie się przed wierzycielami czy samodzielne „uznawanie” długów za przedawnione może prowadzić do poważnych komplikacji procesowych.
Zobacz też: Restrukturyzacja czy upadłość – co wybrać i kiedy?