W upadłości konsumenckiej nie liczy się wyłącznie wysokość zadłużenia, ale cała sytuacja dłużnika. Czasem jedno zobowiązanie, powstałe w wyniku trudnych wydarzeń życiowych, może stać się przyczyną niewypłacalności i wymagać uporządkowania w ramach postępowania upadłościowego.

Upadłość konsumencka nie jest przeznaczona wyłącznie dla osób, które posiadają kilkanaście kredytów, wielu wierzycieli albo zobowiązania liczone w milionach złotych. Niekiedy źródłem niewypłacalności jest jeden dominujący dług, którego wysokość i konsekwencje przekraczają możliwości finansowe dłużnika.
Tak było w sprawie prowadzonej przez Kancelarię ILT. Główne zobowiązanie klientki wynikało ze sporu z byłym mężem o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Oprócz tego klientka posiadała inne zobowiązania w łącznej wysokości około 100 000 zł.
Postępowanie zakończyło się umorzeniem zobowiązań bez ustalania planu spłaty wierzycieli.
Przeczytaj również: Upadłość konsumencka a spadek. Z jakim ryzykiem musisz się liczyć?
Zadłużenie będące konsekwencją wieloletniego konfliktu rodzinnego
Klientka przez wiele lat pozostawała w związku małżeńskim, w którym doświadczała przemocy. Sytuacja rodzinna doprowadziła do wydania orzeczenia zakazującego byłemu mężowi kontaktowania się z nią oraz z dziećmi.
Po rozwodzie były mąż wystąpił przeciwko klientce z roszczeniem dotyczącym bezumownego korzystania z lokalu mieszkalnego, którego był formalnym właścicielem.
Rodzinie przyznano lokal zastępczy, jednak jego stan techniczny i warunki mieszkaniowe nie pozwalały na bezpieczne zamieszkanie. Klientka odmówiła jego przyjęcia. Dalsze działania byłego męża doprowadziły następnie do eksmisji klientki wraz z córką.
Klientka otrzymała lokal socjalny przyznany na czas określony. Nie zapewniało jej to trwałej stabilizacji mieszkaniowej.
Problemy zdrowotne i samotne rodzicielstwo
Sytuację klientki dodatkowo komplikowały poważne problemy zdrowotne. Przeszła operację, która istotnie ograniczyła jej zdolność do pracy oraz możliwość uzyskiwania dochodów na dotychczasowym poziomie.
Jednocześnie samotnie wychowywała dziecko. Oznaczało to konieczność samodzielnego pokrywania kosztów mieszkania, wyżywienia, leczenia, edukacji oraz pozostałych codziennych potrzeb rodziny.
Przemoc domowa, długotrwały konflikt z byłym mężem, eksmisja, brak stabilnego miejsca zamieszkania, pogorszenie stanu zdrowia oraz samotne rodzicielstwo doprowadziły ostatecznie do utraty płynności finansowej. Klientka nie była już w stanie wykonywać wszystkich zobowiązań, nawet pomimo podejmowania pracy i posiadania możliwości zarobkowych.

„W postępowaniu upadłościowym nie liczy się wyłącznie wysokość zadłużenia czy liczba wierzycieli. Sąd analizuje całą sytuację dłużnika – przyczyny niewypłacalności, możliwości finansowe, sytuację rodzinną oraz przebieg postępowania. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny, ponieważ oddłużenie jest wynikiem analizy wszystkich okoliczności konkretnego przypadku.”
Do postępowania zgłosiło się tylko dwóch wierzycieli
Chociaż klientka posiadała kilka zobowiązań, swoje wierzytelności w postępowaniu zgłosiły wyłącznie dwa podmioty.
Nie oznacza to jednak, że pozostałe długi nadal mogą być dochodzone po zakończeniu postępowania. Umorzenie zobowiązań obejmuje co do zasady zobowiązania powstałe przed dniem ogłoszenia upadłości, niezależnie od tego, czy dany wierzyciel aktywnie uczestniczył w postępowaniu i dokonał zgłoszenia wierzytelności.
Warunkiem jest prawidłowe ujawnienie zobowiązań przez upadłą.
W analizowanej sprawie brak zgłoszenia części wierzytelności nie oznaczał zatem, że po zakończeniu upadłości wierzyciele mogą swobodnie powrócić do windykacji tych samych długów.
Dlaczego sąd nie ustalił planu spłaty wierzycieli?
W toku postępowania w masie upadłości zgromadzono środki wystarczające na pokrycie wynagrodzenia syndyka, kosztów postępowania oraz pełne zaspokojenie wierzycieli, którzy zgłosili swoje wierzytelności i uczestniczyli w postępowaniu.
Wobec tego nie było potrzeby ustalania planu spłaty wierzycieli. Plan spłaty służy bowiem dalszemu zaspokajaniu wierzycieli już po zakończeniu zasadniczego etapu postępowania. W tej sprawie zobowiązania wierzycieli uczestniczących w postępowaniu zostały pokryte ze środków zgromadzonych w masie upadłości, dlatego nakładanie na klientkę obowiązku dokonywania kolejnych miesięcznych wpłat nie miało uzasadnienia.
Pozostałe zobowiązania, w tym wierzytelność byłego męża, który nie zgłosił się do postępowania, zostały objęte prawomocnym umorzeniem.
Mimo że klientka posiadała możliwości zarobkowe, sam fakt zdolności do pracy nie uzasadniał ustalenia planu spłaty w sytuacji, w której wierzyciele uczestniczący w postępowaniu zostali już zaspokojeni z masy upadłości.
Sąd uwzględnił również całokształt sytuacji klientki, w tym jej stan zdrowia, obowiązki związane z samotnym wychowywaniem dziecka, niestabilną sytuację mieszkaniową oraz konsekwencje wcześniejszych zdarzeń rodzinnych. Ostatecznie postępowanie zakończyło się umorzeniem zobowiązań bez ustalania planu spłaty wierzycieli, co pozwoliło definitywnie uporządkować sytuację finansową klientki.
Dlaczego upadłość może mieć sens nawet przy niewielkiej liczbie zobowiązań?
Liczba kredytów ani pożyczek nie przesądza o zasadności upadłości. Jedno wysokie zobowiązanie może być dla dłużnika równie obciążające jak kilkanaście mniejszych długów.
Bez podjęcia odpowiednich działań mogą pojawiać się kolejne wezwania do zapłaty, postępowania sądowe, koszty zastępstwa procesowego i egzekucji. Rosną także odsetki, a dokonywane wpłaty nie zawsze powodują zauważalne zmniejszenie kapitału zadłużenia.
Ogłoszenie upadłości porządkuje sytuację finansową. Z perspektywy dłużnika istotne jest więc nie tylko formalne umorzenie określonej kwoty. Upadłość pozwala zamknąć wiele rozproszonych sporów, ustalić przejrzyste zasady postępowania z wierzycielami i odzyskać możliwość racjonalnego planowania przyszłości.
W omawianej sprawie postępowanie pozwoliło klientce zakończyć wieloletni okres niepewności związany z zadłużeniem oraz roszczeniami byłego męża. Zobowiązania zostały rozliczone w ramach jednej procedury, środki zgromadzone w masie przeznaczono na koszty postępowania i wierzycieli, a pozostałe długi objęto umorzeniem.
Klientka nie została obciążona planem spłaty na kolejne lata. Dzięki temu mogła skoncentrować się na zdrowiu, opiece nad dzieckiem oraz stabilizacji swojej sytuacji mieszkaniowej i zawodowej.
Sprawa pokazuje, że nawet przy niewielkiej liczbie wierzycieli upadłość konsumencka może być uzasadnionym narzędziem prawnym. Kluczowa jest nie liczba zobowiązań, lecz ich wysokość, możliwość spłaty oraz całokształt sytuacji osobistej i finansowej dłużnika.
Każda sprawa wymaga odrębnej analizy. Umorzenie zobowiązań bez ustalania planu spłaty jest rozstrzygnięciem zależnym od konkretnych okoliczności i nie może być traktowane jako automatyczny skutek ogłoszenia upadłości.
Zobacz też: Restrukturyzacja czy upadłość – co wybrać i kiedy?