Czy odejście od KRZ dla konsumentów to krok w dobrą stronę?
Artykuły
07/05/2026
Katarzyna Hałko
Planowana nowelizacja prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego, zapowiedziana przez Ministerstwo Sprawiedliwości, wywołała niemałe poruszenie w środowisku prawniczym. Propozycja zakłada, że osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej będą mogły wnosić pisma procesowe oraz dokumenty z pominięciem systemu teleinformatycznego – Krajowego Rejestru Zadłużonych (KRZ).
Choć zmiana ma swoje uzasadnienie, budzi również poważne wątpliwości. W kancelarii ILT mamy w tej sprawie mieszane uczucia – z przewagą przekonania, że jest to jednak krok wstecz.
Krajowy Rejestr Zadłużonych funkcjonuje od 2021 roku i stanowi fundament cyfryzacji postępowań upadłościowych oraz restrukturyzacyjnych. To nie tylko baza danych, ale przede wszystkim narzędzie umożliwiające:
✔️ składanie wniosków i pism procesowych,
✔️ dostęp do akt sprawy,
✔️ sprawną komunikację między uczestnikami postępowania.
W praktyce KRZ znacząco usprawnił prowadzenie spraw i zwiększył ich transparentność.
Skąd pomysł na zmianę?
Projekt nowelizacji ma na celu przede wszystkim odciążenie sądów oraz zwiększenie efektywności postępowań oddłużeniowych, szczególnie na etapie wykonywania planu spłaty wierzycieli.
✔️ przeniesienie części obowiązków z sądu na wierzycieli,
✔️ ograniczenie formalizmu przy składaniu rocznych sprawozdań przez upadłych,
✔️ rezygnację z automatycznych sankcji za brak sprawozdania.
Jednocześnie pojawiła się koncepcja, aby dopuścić składanie dokumentów poza systemem KRZ – głównie z myślą o osobach wykluczonych cyfrowo.
„Wykluczenie cyfrowe w postępowaniach upadłościowych jest realnym problemem, ale odejście od KRZ dla całej grupy konsumentów może rozproszyć dokumentację i obniżyć transparentność spraw. Lepszym kierunkiem byłoby wsparcie użytkowników, a nie osłabianie systemu.”
Wykluczenie cyfrowe – realny problem, ale czy to dobre rozwiązanie?
Nie ma wątpliwości, że wykluczenie cyfrowe istnieje. W praktyce spotykamy osoby, które:
✔️ nie mają dostępu do komputera lub internetu,
✔️ nie potrafią korzystać z systemów teleinformatycznych,
✔️ obawiają się formalności elektronicznych.
To bariera – szczególnie dla osób starszych.
Jednak naszym zdaniem rozwiązanie polegające na „wyjęciu” całej grupy uczestników z systemu cyfrowego nie jest właściwym kierunkiem.
Nasze stanowisko: krok wstecz zamiast rozwoju
Z perspektywy praktyki kancelarii dostrzegamy kilka istotnych ryzyk:
✔️Rozproszenie dokumentacji
Jeśli część pism będzie składana poza KRZ, pojawi się problem z ich dostępnością. Dokumenty mogą nie trafiać do systemu lub trafiać z opóźnieniem, co utrudni pracę wierzycieli i pełnomocników.
✔️Ograniczenie transparentności postępowań
KRZ zapewnia równy dostęp do informacji. Dokumenty składane „papierowo” mogą być trudniej dostępne dla uczestników postępowania.
✔️Wydłużenie postępowań
Paradoksalnie zmiana, która ma odciążyć sądy, może doprowadzić do chaosu organizacyjnego i wydłużenia procedur.
✔️Niespójność systemu
Cyfryzacja wymiaru sprawiedliwości powinna zmierzać w kierunku ujednolicenia procedur, a nie ich rozwarstwiania.
Co można było zrobić inaczej?
Rozumiemy intencję ustawodawcy, ale naszym zdaniem lepszym kierunkiem byłoby:
✔️ wprowadzenie wsparcia dla osób wykluczonych cyfrowo (np. w sądach, punktach pomocy),
✔️ umożliwienie składania pism przez pełnomocników lub asystentów,
✔️ ewentualne dopuszczenie wyjątków – ale nie jako zasady.
Prawo powinno eliminować bariery, ale nie kosztem efektywności całego systemu.
Wnioski
Proponowana zmiana jest przykładem rozwiązania, które trafnie diagnozuje problem, ale niekoniecznie właściwie go rozwiązuje.
W naszej ocenie problem wykluczenia cyfrowego jest realny, ale jego rozwiązaniem nie powinno być osłabienie systemu KRZ, a raczej jego uzupełnienie o mechanizmy wsparcia.
Cyfryzacja postępowań upadłościowych była krokiem w dobrą stronę. Obecna propozycja niestety częściowo ten kierunek odwraca.
Planowana nowelizacja prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego, zapowiedziana przez Ministerstwo Sprawiedliwości, wywołała niemałe poruszenie w środowisku prawniczym. Propozycja zakłada, że osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej będą mogły wnosić pisma procesowe oraz dokumenty z pominięciem systemu teleinformatycznego – Krajowego Rejestru Zadłużonych (KRZ).
Zabezpieczenie majątkowe jest instrumentem, które ma zapewnić realne wykonanie przyszłego orzeczenia. Nie jest karą ani ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy. Jego funkcją jest zabezpieczenie majątku na wypadek, gdyby w toku postępowania okazało się konieczne wykonanie grzywny, świadczenia pieniężnego, przepadku, środka kompensacyjnego, obowiązku zwrotu korzyści majątkowej albo kosztów sądowych.
Hedging, czyli zabezpieczanie ryzyka finansowego, polega na stosowaniu określonych instrumentów lub mechanizmów mających ograniczyć negatywne skutki zmian rynkowych, w szczególności wahań kursów walut, stóp procentowych lub cen towarów. W praktyce celem hedgingu jest zmniejszenie niepewności co do przyszłych przepływów pieniężnych albo kosztów działalności.
Ministerstwo Finansów pracuje nad wprowadzeniem do ordynacji podatkowej instytucji ugody podatkowej. Nowe rozwiązanie ma umożliwić podatnikom i płatnikom zawarcie porozumienia z organem podatkowym w sprawach dotyczących zaległości podatkowych. Celem zmian jest ograniczenie liczby długotrwałych sporów oraz stworzenie bardziej elastycznego mechanizmu zakończenia postępowań.
W relacjach pracowniczych na szczeblu managerskim granica między prawem pracodawcy do optymalizacji biznesu a ochroną trwałości stosunku pracy bywa niezwykle cienka. Istotne znaczenie dla interpretacji tych przepisów ma orzecznictwo Sądu Najwyższego, w tym wyrok z dnia 8 maja 2024 r. (sygn. akt II PSKP 67/23). Sąd Najwyższy uznał w nim, że pracodawca ma prawo poszukiwać „lepszego” pracownika na stanowisko kierownicze, a wymiana jednego managera na drugiego, wykazującego lepsze predyspozycje, mieści się w granicach racjonalizacji zatrudnienia.
Rozliczenia wewnątrzgrupowe coraz częściej stają się przedmiotem zainteresowania nie tylko w obszarze CIT i cen transferowych, ale również VAT. Z perspektywy grup kapitałowych oznacza to, że dotychczasowe podejście do dokumentowania i rozliczania transakcji z podmiotami powiązanymi może okazać się niewystarczające.
Opodatkowanie wypłat zaliczek na poczet dywidendy w spółkach stosujących estoński CIT od dłuższego czasu budziło wątpliwości interpretacyjne. Kluczowe pytanie dotyczyło tego, czy taka wypłata stanowi przychód wspólnika podlegający opodatkowaniu PIT już w momencie jej przekazania. Najnowszy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazuje, że w określonych warunkach obowiązek podatkowy nie powstaje na etapie wypłaty zaliczki.
Plan spłaty wierzycieli to etap upadłości konsumenckiej, w którym sąd ustala, ile i jak długo masz spłacać wierzycielom po zakończeniu głównej części postępowania. Dla wielu osób wydaje się, że po ogłoszeniu upadłości najgorsze już minęło. To nie zawsze prawda. Jeśli plan spłaty nie jest wykonywany, mogą pojawić się poważne problemy.
Nowa interpretacja Dyrektora KIS pokazuje, że spółki komunalne nie powinny automatycznie zakładać braku obowiązku sporządzania lokalnej dokumentacji cen transferowych. Sam fakt, że właścicielem spółki jest gmina, może nie wystarczyć do zastosowania zwolnienia. Mowa o interpretacji z dnia 1 września 2025 r., sygn. 0111-KDIB1-2.4010.352.2025.1.EJ, organ uznał w niej za nieprawidłowe stanowisko spółki, która twierdziła, że transakcje z gminą jako jedynym właścicielem korzystają ze zwolnienia na podstawie art. 11n pkt 5 ustawy o CIT.
Niedawno pojawiła się dyskusja o nowych oznaczeniach w JPK_V7. Główne pytanie brzmi: jak oznaczać dokumenty przy imporcie usług i WNT – jako BFK czy DI?
Najprostsza zasada to uznanie, że w przypadku posiadania faktury stosujemy znacznik BFK, jeśli brak faktury to znacznik DI.