Upadłość nie zawsze oznacza koniec biznesu

Dla wielu przedsiębiorców moment utraty płynności finansowej oznacza trudny wybór: walczyć o dalsze funkcjonowanie firmy czy przygotować się na jej likwidację. W praktyce istnieją jednak rozwiązania, które pozwalają ograniczyć straty i zachować wartość przedsiębiorstwa nawet wtedy, gdy upadłość staje się nieunikniona. Jednym z nich jest przygotowana likwidacja, czyli tzw. pre-pack.

Choć nazwa coraz częściej pojawia się w mediach i publikacjach branżowych, wokół tej instytucji nadal funkcjonuje wiele mitów. Tymczasem odpowiednio przygotowany pre-pack może być rozwiązaniem korzystnym zarówno dla wierzycieli, jak i dla samego przedsiębiorstwa.


Czym właściwie jest pre-pack?

Pre-pack polega na przygotowaniu sprzedaży przedsiębiorstwa, jego zorganizowanej części albo wybranych składników majątku jeszcze przed ogłoszeniem upadłości.

W praktyce oznacza to, że jeszcze przed złożeniem wniosku:

  • ✔️ znajduje się potencjalnego nabywcę,
  • ✔️ sporządzana jest wycena przez niezależnego biegłego,
  • ✔️ przygotowywane są warunki transakcji,
  • ✔️ a następnie sąd ocenia, czy proponowana sprzedaż jest korzystna dla wierzycieli.

Jeżeli sąd zatwierdzi warunki sprzedaży, transakcja może zostać przeprowadzona niemal natychmiast po ogłoszeniu upadłości.

Instytucja przygotowanej likwidacji została uregulowana w art. 56a–56h Prawa upadłościowego i stanowi wyjątek od klasycznego modelu sprzedaży majątku prowadzonej już po ogłoszeniu upadłości.


Mit nr 1: Pre-pack to sposób na „wyprowadzenie” majątku

To najczęściej powtarzany zarzut.

W rzeczywistości przygotowana likwidacja należy do najbardziej kontrolowanych sposobów sprzedaży majątku w postępowaniu upadłościowym. Konieczne jest bowiem przedstawienie profesjonalnego oszacowania wartości majątku oraz wykazanie, że proponowana cena jest korzystniejsza od tej, którą można byłoby uzyskać w zwykłym postępowaniu.

Ostateczną decyzję podejmuje sąd upadłościowy, a nie przedsiębiorca.


Mit nr 2: Pre-pack jest korzystny wyłącznie dla właściciela firmy

Celem pre-packu nie jest ratowanie właściciela przedsiębiorstwa, lecz maksymalizacja wartości majątku dla wierzycieli.

W wielu przypadkach przedsiębiorstwo funkcjonujące, posiadające klientów, pracowników i aktywne kontrakty jest warte wielokrotnie więcej niż ten sam majątek sprzedawany po kilku miesiącach likwidacji.

Dlatego szybka sprzedaż często pozwala uzyskać wyższą cenę niż klasyczne postępowanie upadłościowe.


Mit nr 3: Pre-pack jest zarezerwowany wyłącznie dla dużych przedsiębiorstw

W praktyce przygotowana likwidacja może znaleźć zastosowanie również w przypadku mniejszych przedsiębiorstw, jeżeli istnieje inwestor zainteresowany przejęciem działalności lub jej kluczowych składników.

Nie chodzi wyłącznie o duże zakłady produkcyjne czy sieci handlowe. Przedmiotem sprzedaży może być także funkcjonujące przedsiębiorstwo usługowe, hotel, restauracja, firma transportowa czy zorganizowana część przedsiębiorstwa posiadająca klientów i zawarte kontrakty.

Kluczowe znaczenie ma nie rozmiar działalności, lecz możliwość zachowania jej wartości gospodarczej.


Kiedy pre-pack ma największy sens?

Przygotowana likwidacja szczególnie dobrze sprawdza się wtedy, gdy przedsiębiorstwo nadal funkcjonuje operacyjnie.

Przykładowo:

  • ✔️ realizuje kontrakty,
  • ✔️ zatrudnia pracowników,
  • ✔️ posiada rozpoznawalną markę,
  • ✔️ dysponuje bazą klientów,
  • ✔️ ma inwestora zainteresowanego przejęciem działalności.

W takich sytuacjach czas działa na niekorzyść wszystkich uczestników postępowania. Każdy miesiąc niepewności może oznaczać utratę wartości przedsiębiorstwa.


Dlaczego czas ma kluczowe znaczenie?

W praktyce największa wartość przedsiębiorstwa bardzo często nie tkwi w samych składnikach majątkowych, lecz w relacjach z klientami, know-how, pracownikach oraz realizowanych kontraktach.

Jeżeli przedsiębiorca zbyt długo zwleka z podjęciem decyzji, wartość ta może zostać bezpowrotnie utracona jeszcze przed rozpoczęciem postępowania upadłościowego. W efekcie przedsiębiorstwo, które kilka miesięcy wcześniej mogło zostać sprzedane jako funkcjonujący organizm gospodarczy, pozostaje jedynie zbiorem pojedynczych aktywów o znacznie niższej wartości.


Największy błąd przedsiębiorców

Z perspektywy praktyki restrukturyzacyjnej największym problemem jest zbyt późna reakcja.

Wielu przedsiębiorców rozpoczyna rozmowy o pre-packu dopiero wtedy, gdy działalność faktycznie przestaje funkcjonować, pracownicy odchodzą, a kluczowi kontrahenci rozwiązują umowy.

Tymczasem skuteczność przygotowanej likwidacji w dużej mierze zależy od tego, czy przedsiębiorstwo posiada jeszcze realną wartość rynkową.

Im wcześniej rozpocznie się analizę możliwych scenariuszy, tym większe szanse na przeprowadzenie transakcji korzystnej dla wszystkich stron.


Pre-pack a restrukturyzacja – konkurencja czy uzupełnienie?

W praktyce przedsiębiorcy często pytają, czy najpierw należy myśleć o restrukturyzacji, czy o pre-packu.

Odpowiedź brzmi: to zależy.

Jeżeli istnieją realne szanse na odzyskanie płynności i dalsze prowadzenie działalności, pierwszym krokiem zazwyczaj powinna być restrukturyzacja.

Jeżeli jednak analiza sytuacji wskazuje, że utrzymanie przedsiębiorstwa nie będzie możliwe, pre-pack może okazać się rozwiązaniem pozwalającym zachować wartość biznesu i ograniczyć straty.


Podsumowanie

Pre-pack nie jest „sztuczką prawną” ani sposobem na ukrycie majątku przed wierzycielami. To instrument stworzony po to, aby w sytuacji niewypłacalności nie dopuścić do niepotrzebnej utraty wartości przedsiębiorstwa.

W wielu przypadkach pozwala zachować miejsca pracy, utrzymać ciągłość działalności i uzyskać wyższy poziom zaspokojenia wierzycieli niż klasyczna likwidacja. Kluczem jest jednak odpowiednie przygotowanie całego procesu i podjęcie działań zanim przedsiębiorstwo utraci swoją realną wartość.

Największym zagrożeniem dla przedsiębiorstwa w kryzysie często nie jest sama upadłość, lecz zbyt późne podjęcie decyzji. Pre-pack nie uratuje każdego biznesu, ale w wielu przypadkach pozwala uratować jego wartość. Dlatego już przy pierwszych oznakach utraty płynności warto przeanalizować dostępne scenariusze i wybrać rozwiązanie, które najlepiej zabezpieczy interes przedsiębiorcy, pracowników i wierzycieli.

Podstawa prawna: art. 56a–56h ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 614 z późn. zm.).


Joanna Wrzesińska

Associate | adwokat | Koordynatorka w dziale upadłości i restrukturyzacji. Wspiera przedsiębiorców oraz osoby fizyczne w postępowaniach upadłościowych i restrukturyzacyjnych, koordynując działania procesowe i formalne na każdym etapie sprawy. Autorka artykułów, w których omawia praktyczne aspekty niewypłacalności, restrukturyzacji oraz odpowiedzialności związanej z kryzysem finansowym.