Jednym z najczęściej powtarzanych mitów dotyczących upadłości konsumenckiej jest przekonanie, że osoba składająca wniosek musi dysponować znaczną kwotą na opłacenie syndyka. W praktyce właśnie ta obawa często powstrzymuje osoby zadłużone przed rozpoczęciem postępowania. Tymczasem przepisy Prawa upadłościowego przewidują rozwiązania, które mają zapewnić możliwość przeprowadzenia postępowania nawet wtedy, gdy dłużnik nie posiada żadnego majątku ani środków finansowych.

Wynagrodzenie syndyka nie jest ustalane dowolnie
Syndyk wykonuje szereg czynności związanych z prowadzeniem postępowania upadłościowego. Do jego obowiązków należy między innymi zabezpieczenie majątku upadłego, sporządzenie spisu inwentarza, ustalenie wierzycieli, likwidacja składników majątkowych, podział uzyskanych środków oraz wykonywanie wielu obowiązków sprawozdawczych wobec sądu.
Wynagrodzenie syndyka nie jest jednak ustalane według indywidualnych negocjacji ani uznania syndyka. O jego wysokości każdorazowo decyduje sąd na podstawie art. 162 Prawa upadłościowego.
Przy ustalaniu wynagrodzenia sąd bierze pod uwagę przede wszystkim:
- ✔️ nakład pracy syndyka,
- ✔️ stopień skomplikowania postępowania,
- ✔️ czas trwania postępowania,
- ✔️ liczbę wierzycieli,
- ✔️ zakres likwidowanego majątku,
- ✔️ efektywność wykonywanych czynności.
Oznacza to, że wynagrodzenie ma odpowiadać rzeczywistemu zakresowi wykonanej pracy, a nie wartości zadłużenia upadłego.
Z czego wypłacane jest wynagrodzenie?
Co do zasady wynagrodzenie syndyka stanowi koszt postępowania upadłościowego i jest pokrywane z funduszów masy upadłości. Oznacza to, że jeżeli upadły posiada majątek, wynagrodzenie wypłacane jest ze środków uzyskanych z jego likwidacji.
W praktyce oznacza to, że syndyk nie wystawia upadłemu faktury ani nie żąda wcześniejszego uiszczenia swojego wynagrodzenia. Koszty postępowania są rozliczane w jego toku zgodnie z zasadami określonymi w ustawie.
Przeczytaj również: Umorzenie zobowiązań bez planu spłaty mimo możliwości zarobkowych. Jak upadłość uporządkowała sytuację samotnej matki?
Co, jeśli dłużnik nie ma żadnego majątku?
To właśnie ta sytuacja budzi najwięcej pytań. Wielu dłużników zakłada, że brak majątku uniemożliwia ogłoszenie upadłości, ponieważ nie będzie z czego zapłacić syndykowi.
Przepisy przewidują jednak odmienny mechanizm.
Jeżeli fundusze masy upadłości nie wystarczają na pokrycie kosztów postępowania albo w ogóle ich nie ma, koszty te mogą zostać tymczasowo pokryte przez Skarb Państwa.
Rozwiązanie to ma zapewnić, aby osoby rzeczywiście niewypłacalne nie były pozbawione możliwości oddłużenia wyłącznie z powodu braku środków finansowych.
Czy Skarb Państwa finansuje postępowanie bezwarunkowo?
Nie oznacza to jednak, że każda sprawa jest finansowana przez państwo.
Jeżeli w toku postępowania pojawią się środki pieniężne w masie upadłości, w pierwszej kolejności służą one pokryciu kosztów postępowania, w tym zwrotowi wydatków poniesionych przez Skarb Państwa.
Dopiero pozostałe środki mogą zostać przeznaczone na zaspokojenie wierzycieli zgodnie z zasadami określonymi w Prawie upadłościowym.

„Brak majątku nie oznacza, że osoba niewypłacalna nie może skorzystać z upadłości konsumenckiej. System został skonstruowany tak, aby umożliwić przeprowadzenie postępowania również osobom, które nie posiadają środków na pokrycie jego kosztów. Kluczowe znaczenie ma rzeczywista sytuacja dłużnika oraz prawidłowe przeprowadzenie całej procedury.”
Czy wysokość zadłużenia wpływa na wynagrodzenie syndyka?
Nie.
To kolejny często spotykany mit.
Osoba posiadająca zobowiązania w wysokości 80 000 zł nie musi zapłacić niższego wynagrodzenia niż osoba zadłużona na milion złotych wyłącznie z powodu różnicy w wysokości długów.
Znaczenie ma przede wszystkim stopień skomplikowania postępowania.
Sprawa obejmująca jeden rachunek bankowy i kilku wierzycieli będzie wyglądała zupełnie inaczej niż postępowanie obejmujące kilka nieruchomości, przedsiębiorstwo, liczne postępowania sądowe oraz kilkudziesięciu wierzycieli.
Czy upadły ma wpływ na wysokość wynagrodzenia?
Nie.
Ostateczne rozstrzygnięcie w tym zakresie należy wyłącznie do sądu upadłościowego.
Syndyk może składać wniosek o przyznanie wynagrodzenia, jednak to sąd dokonuje jego oceny, analizując przebieg całego postępowania oraz zakres wykonanych czynności.
Stanowi to dodatkową gwarancję, że wynagrodzenie odpowiada rzeczywistemu nakładowi pracy oraz pozostaje pod kontrolą sądu.
Podsumowanie
Wynagrodzenie syndyka jest jednym z kosztów postępowania upadłościowego, jednak wbrew powszechnym przekonaniom nie jest to koszt, który dłużnik musi pokryć z własnej kieszeni przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości.
Jeżeli istnieje majątek, wynagrodzenie finansowane jest z masy upadłości. Jeżeli majątku brakuje, przepisy przewidują możliwość tymczasowego pokrycia kosztów przez Skarb Państwa. Dzięki temu brak pieniędzy nie zamyka drogi do oddłużenia osobom, które rzeczywiście znalazły się w stanie niewypłacalności.
Zobacz też: Syndyk a komornik, o czym powinieneś wiedzieć?